Skip to content Skip to footer

Potrzeba natomiast, abyśmy boskość swej wiary stwierdzali życiem świętym, jakie prowadzić mamy, będąc dziećmi prawdziwego Kościoła. Nie dość jest nazywać się katolikiem, ale trzeba nim być przez postępowanie i życie. (…) Mamy się sercem przywiązać do Boga (…), mamy być podobni do niezłomnego dębu i wytrwać w dobrym do końca.

Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski od dziecka wzrastał w rodzinie religijnej, coraz dojrzalej poznawał Boga, uwierzył w Jego wszechmoc i miłość i starał się na tę miłość odpowiedzieć swoim życiem. Wezwanie Boga: bądźcie święci, bo Ja jestem święty, głęboko przemawiało do jego serca i rozumu i coraz bardziej tęsknił za niebem. Był czytelnym znakiem miłości Boga przez swoje postępowanie, ale ciągle szukał sposobu i słów, jak ukazać Boga ludziom, aby i oni Go poznali, umiłowali i dążyli do świętości.

Błogosławiony ks. Ignacy był wdzięczny za dar kapłaństwa, jednak doskonale rozumiał, że ten DAR to również zobowiązanie i wezwanie, aby innych inspirować i prowadzić po drogach świętości. Dlatego nauczał z ambony, dawał wskazówki w konfesjonale, dużo pisał i dbał, aby jego słowo pisane trafiało do ludzi. Zabiegał przede wszystkim o to, aby w ludziach pogłębić wiarę i ufność do Boga. Troszczył się też, by budzić miłość, która byłaby odpowiedzią na miłość Boga, oraz nauczyć pokory, która pomaga otworzyć się na Boga. Uświadamiał Polaków, że każdy ochrzczony jest powołany do świętości i że jest to najwyższa wartość, o którą bardzo trzeba się starać.

Cnota wiary

Błogosławiony ks. Ignacy nauczał, że wiara jest darem nadprzyrodzonym, który człowiek otrzymuje na chrzcie świętym. Należy jej potem tylko strzec przez całe życie, jak źrenicy oka własnego, aby jej nie utracić lub nie narazić na jakiekolwiek uszkodzenie. Wiara jest konieczna do zbawienia, dlatego, aby tę wiarę mieć zawsze silną i żywą, trzeba o nią błagać Pana Jezusa, bo jest ona łaską dla naszej duszy.  Wiara posiada w sobie nie tylko element Boski, ale uczestniczy w niej również rozum i wola człowieka. Człowiek może przyczyniać się do jej wzrostu bądź zaniku. Wiara jest przewodniczką w życiu, która ostatecznie doprowadza do osobowego spotkania z Bogiem. Pisał: Wiara święta drogę wskazuje do szczęścia wiecznego. Wiara cieszy i uspokaja pośród trudów i dolegliwości życia doczesnego, wiara, mając obietnice wielkiej nagrody, dodaje odwagi i męstwa do wytrwania w dobrym, wierzmy, chociaż niekiedy prawd religii naszej nie pojmujemy. Nadejdzie czas, że wszystko pojmiemy i zrozumiemy, oglądając Pana Boga twarzą w twarz.

Powyższe słowa podkreślają, że wiara ma w sobie cechę pewności, której podstawą jest autorytet Boga, ale też niejasności, tajemnicy ze względu na ograniczone możliwości poznawcze człowieka. Ks. Ignacy zachęcał jednak do nieustannego zgłębiania tajemnic Boga ludzkim rozumem oświeconym światłem Ducha Świętego i do życia zgodnego z wiarą. Wiara winna przeniknąć całą egzystencję człowieka i mieć wpływ na jego wybory. Tę ważną prawdę uzasadniał  słowami: Potrzeba natomiast, abyśmy boskość swej wiary stwierdzali życiem świętym, jakie prowadzić mamy, będąc dziećmi prawdziwego Kościoła.

Nadzieja chrześcijańska

Z wiarą ściśle łączy się nadzieja chrześcijańska. Bł. ks. Ignacy mocno przekonywał, że każdy ma szansę na zjednoczenie z Bogiem, bowiem tę szansę gwarantuje sam Bóg. Nie są jej pozbawieni nawet najwięksi grzesznicy. Oni też mają możliwość powrotu do Ojca. Bóg każdego przeznaczył do zbawienia, dlatego nie chce śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i żył w łasce uświęcającej.  Boża Opatrzność rozciąga się nad wszystkimi, czuwa, wspiera nieudolność człowieka i spieszy mu z pomocą. Chrześcijanin winien więc z dziecięcą ufnością zwracać się ze wszystkim do Boga. Taką postawę kształtował w wiernych bł. ks. Ignacy, o czym świadczą jego słowa: A przeto, bracia chrześcijanie, wśród upałów namiętności, w dolegliwościach i pokusach spoglądajmy w niebo z ufnością – a wytrwamy i zwyciężymy.

Wychowywał do całkowitego zaufania Bożej dobroci i mądrości, uległego  poddania się woli Boga – nawet jeśli jest ona trudna i niezrozumiała dla człowieka. Nauczał: Ufajmy, że to, co nas spotyka, pochodzi z dobrej ręki Boga, który wie, co dla nas jest najlepsze. Powtarzajmy zawsze: Panie, bądź wola Twoja. Innym razem mówił: Dlatego powtarzam raz jeszcze. Godzić się z wolą Bożą! W głodzie i chłodzie, w ubóstwie i dostatku, w poniżeniu i wywyższeniu wychwalajmy Boga, mówiąc: dobrze wszystko uczynił. Życie chrześcijanina ma być naśladowaniem Chrystusa, nie może więc być wolne od cierpień, bo były one również obecne w Jego życiu. Życie jest walką, a wierność Bogu obowiązuje w powodzeniu i doświadczeniu, bo może ono być „szczeliną”, przez którą wejdzie Bóg w nasze życie.

Miłość Boga i człowieka

Wierność przykazaniom i życie według woli Bożej jest najlepszym dowodem miłości człowieka wobec Boga. Jest też niezawodną drogą w dążeniu do świętości. Bł. ks. Ignacy tłumaczył Polakom: Jeśli pójdziemy dobrowolnie za głosem przykazań Bożych i kościelnych, wtedy mamy pewność, żeśmy się złym rzeczom nie dali zwieść i żeśmy nie skręcili z drogi prostej do nieba. Człowiek nieustannie winien odpowiadać miłością na miłość Boga. Tylko miłość jest miarą świętości i pobożności. Ale w miłości przede wszystkim i najbardziej mieć mamy na względzie Pana Boga – przypominał bł. ks. Kłopotowski – całym sercem i nade wszystko kochać mamy Stwórcę, Ojca Niebieskiego, a ludzi dla Boga jak siebie samych. Takiej zasady w całym swym życiu i we wszystkich uczynkach swoich mamy się trzymać, a będzie ona najprostszą i najłatwiejszą drogą do nieba.

Bóg już na chrzcie świętym zaszczepił w każdym swą miłość, dlatego może ją mieć na równi z księciem ubogi i żebrak, na równi z uczonym prostak zwykły, wszyscy słowem – tą miłością zrównani jesteśmy wobec Boga i ludzi, i każdy tą miłością ubogacony może i powinien robić dla Boga i dla ludzi to, na co go stać w jego położeniu – nauczał Błogosławiony.  Miłość do Boga ma pobudzać chrześcijanina do dobrych czynów. Dobro należy jednak czynić w ciszy, bez rozgłosu, a wyłącznie na chwałę Boga. Piękne czyny spełniane w chwilach bolesnych doświadczeń najwyraźniej potwierdzają naszą miłość do Boga.

Pokora chrześcijańska

Miłość Boga winna być pokorna. Pokora, w nauczaniu bł. ks. Ignacego, jest drabiną, po której szczeblach wchodzi się do chwały niebieskiej.  Pokora to prawda, to uznanie wielkości i świętości Boga i nicości człowieka. Pozwala ona dostrzec dary, które każdego dnia otrzymujemy od Boga. Refleksja nad prawdą o odkupieniu człowieka i codziennym korzystaniu z łask miłosiernego Boga pomaga w pogłębianiu pokory. Prawdziwa pobożność musi mieć podstawę w sercu pokornym, z którego tryska miłość Boga i bliźniego – pouczał bł. ks. Ignacy. Pokora zbliża do Boga, bowiem Bóg czeka od nas pokory, przyznania się do nędzy i własnej niemocy. Ks. Kłopotowski zachęcał do czynienia aktów pokory, do ciągłej pracy nad sobą, o czym świadczą słowa: Uczmy się pokory, choćbyśmy wszystko wypełnili, co Bóg rozkazał, to mówmy: słudzy nieużyteczni jesteśmy.

Pokora to prawda, której trzeba bronić i szukać jej nieustannie we własnym życiu. Chrześcijanin obowiązany jest uznawać prawdę za wielką wartość i umieć dla niej cierpieć. Błogosławiony przestrzegał przed pychą, która zaślepia, oddala od Boga i bliźnich, zniekształca obraz Boga, siebie i całej rzeczywistości. Człowiek pyszny widzi siebie i siebie uwielbia, (…) realizuje własne zachcianki. Przypominał, że droga do świętości jest realna i możliwa dla każdego człowieka. Przedstawiał właściwą hierarchię wartości i uczył dokonywania mądrych wyborów. Był przekonany, że kto szuka naprzód ziemi, a potem nieba, straci jedno i drugie; kto szuka przede wszystkim nieba, pozyska niebo i ziemię.

Błogosławiony  ks. Ignacy zwracał się często do rodziców, a już szczególnie do matek, aby czuwały nad rozwojem świętości swoich dzieci. Między innymi napisał tak: Czym kapłan jest dla osób dorosłych w Kościele, tym matka powinna być dla dziecka w pierwszych latach jego młodości (…). Obowiązkiem matki jest w sposób przystępny i zrozumiały przedstawić dziecku cały skarbiec prawd i łask Bożych; pod wpływem słów i nauki matki chrześcijańskiej ma rozwijać się owo życie nadprzyrodzone w duszy dziecka; ta dusza ma wzrastać w łasce u Boga i u ludzi, spoczywając jakby na rękach czułej, pobożnej matki. Każda matka dzierży urząd nauczyciela i wychowawcy własnych dziatek. 

  s. M. Klara Bielecka

UDOSTĘPNIJ

Sign Up to Our Newsletter

Be the first to know the latest updates

[yikes-mailchimp form="1"]
X