„Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich»”. (Mk 1, 43-44)
Zaprawdę, po co miał mówić, skoro samo ciało mówiło? „Ale idź i ukaż się kapłanowi…”. Z powodu wielorakich przyczyn wysłał go Jezus do kapłana. Najpierw dla pokory, aby oddać cześć kapłanom. Prawo bowiem nakazywało, aby ci, którzy zostali oczyszczeni z trądu, złożyli dary kapłanom. Następnie, aby oni ujrzawszy, że trędowaty został uzdrowiony, uwierzyli Zbawcy, albo nie uwierzyli: jeśliby uwierzyli, zostaliby zbawieni, jeśli zaś by nie uwierzyli, aby nie mieli usprawiedliwienia. I w końcu dlatego, aby – co Mu bardzo często zarzucano – nie zdawało się innym, że łamie Prawo.
św. Hieronim (+420)
źródło: opr. ks. Marek Starowieyski, „Karmię was tym, czym sam żyję”, Ojcowie żywi II, str. 196, 1979.



