Sto lat życia, ponad 75 lat wierności ślubom zakonnym i niezliczone dni modlitwy i pracy – tak można opisać drogę Siostry Krzysztofy CSL. Jej setne urodziny, obchodzone 17 lutego w klasztorze w Rembertowie, to prawdziwe święto wiary i wytrwałości w powołaniu.
W sobotę 17 lutego w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej w Rembertowie, gdzie mieści się także wydawnictwo i drukarnia Zgromadzenia, świętowano 100. urodziny Siostry Marii Krzysztofy Stanisławy Zgudy. Od rana wspólnota sióstr wraz z rodziną Jubilatki trwała na modlitwie dziękczynnej, dziękując Bogu za dar jej życia, powołania oraz wieloletniej, cichej służby Kościołowi.
Ten wyjątkowy jubileusz wpisuje się w jeszcze szerszą historię wierności powołaniu. Już 2 lutego Siostra Krzysztofa będzie obchodziła 75-lecie ślubów zakonnych. Ten sam jubileusz w tym roku przeżyje również Siostra Beata Parys, która w dniu jubileuszu będzie miała 102 lata. Żyje także trzecia siostra z ich nowicjatu – Siostra Romualda, która 15 sierpnia w Loretto będzie świętować 75-lecie profesji zakonnej. To rzadkie i poruszające świadectwo wytrwałości i wierności Bogu przez całe życie.
Siostra Krzysztofa pochodzi z Makowa Podhalańskiego. Z okazji setnych urodzin otrzymała gratulacje i życzenia od władz swojej rodzinnej miejscowości. W odpowiedzi nagrała podziękowanie w języku polskim i włoskim, zapewniając o swojej modlitwie w intencji wszystkich, którzy okazali jej życzliwość.
W czasie okupacji była zelatorką kółka różańcowego, prowadząc regularne zmiany tajemnic i comiesięczne spotkania modlitewne w domu rodzinnym. Powołanie rozeznawała długo i cierpliwie, omadlając swoją decyzję, uczestnicząc codziennie we Mszy Świętej i Komunii Świętej.
O Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Loretańskiej dowiedziała się z miesięcznika „Kółko Różańcowe”, które prenumerowała. To tam przeczytała ogłoszenie o przyjmowaniu kandydatek do zgromadzenia oraz zapoznała się z opisem pracy sióstr i fotografiami z drukarni i introligatorni. Choć – jak wspominała – nie od razu zachwycił ją strój sióstr, myśl o loretankach nie dawała jej spokoju. Mimo wewnętrznych zmagań i żalu związanego z opuszczeniem rodzinnego domu, gór i parafii, coraz wyraźniej rozpoznawała, że to właśnie ta droga jest jej powołaniem.
W 1948 roku napisała prośbę o przyjęcie do zgromadzenia. Pierwsza odpowiedź była negatywna – ze względu na stan zdrowia. Po ponownym przesłaniu zaświadczenia lekarskiego została jednak przyjęta, rozpoczynając drogę życia zakonnego, którą wiernie kroczy od ponad siedemdziesięciu pięciu lat.
W czasie życia zakonnego posługiwała m.in. w Warszawie, Sadownem, Włodawie, Loretto i Mińsku Mazowieckim, była przełożoną wspólnot, katechetką, a także pracowała we Włoszech – w Cantello i Pessano, gdzie pełniła m.in. funkcję przełożonej. Po powrocie do Polski w 1992 r. przez wiele lat służyła w drukarni i introligatorni klasztoru w Rembertowie, podejmując również inne zadania we wspólnocie. W tym klasztorze przebywa do dziś.
Setne urodziny Siostry Krzysztofy stały się okazją nie tylko do świętowania, ale przede wszystkim do wdzięczności za życie przeżyte w modlitwie, pracy i wierności Bogu – życie, które pozostaje czytelnym i poruszającym świadectwem dla kolejnych pokoleń.



