Siostra Śp. s. Maria Floriana Elżbieta Miler urodziła się 25 października 1949 roku w miejscowości Stara Złotoria. Jej rodzice, Franciszek i Anna, prowadzili gospodarstwo rolne. W rodzinie wychowywało się pięcioro dzieci: Jan, Celina, Alicja, Elżbieta i Antoni.
Elżbieta od siódmego roku życia uczęszczała do szkoły podstawowej w Zarębach Kościelnych, a po jej ukończeniu kontynuowała naukę w dwuletniej szkole przysposobienia rolniczego również w Zarębach Kościelnych, którą ukończyła w 1968 roku.
Już od najmłodszych lat w sercu Elżbiety dojrzewało pragnienie całkowitego oddania się Bogu. Po ukończeniu nauki, wsłuchując się w głos powołania, podjęła decyzję o wstąpieniu do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej, podobnie jak jej starsza, rodzona siostra Alicja – s. Dionizja.
15 stycznia 1969 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Loretanek. 2 lutego 1969 roku rozpoczęła postulat, a 14 sierpnia tego samego roku została przyjęta do nowicjatu. Pierwszą profesję zakonną złożyła 15 sierpnia 1971 roku w Loretto na ręce przełożonej generalnej matki Cherubiny Zagajewskiej. Śluby wieczyste – również w Loretto – złożyła 15 sierpnia 1976 roku, także na ręce matki Cherubiny Zagajewskiej.
W swojej prośbie o złożenie profesji wieczystej s. Floriana pisała: „Jestem w pełni świadoma trudności wynikających z życia wspólnego oraz zachowania ślubów i konstytucji. Pomimo wszystko, ufając miłosierdziu Bożemu i pomocy Matki Bożej, postanowiłam dalej, poprzez kontynuowanie rad ewangelicznych, szukać i poznawać Boga oraz Jego świętą wolę, a we wszystkich okolicznościach prowadzić życie ukryte tak jak Chrystus, aby stawać się coraz użyteczniejszym narzędziem w zbawianiu świata i budowaniu Kościoła”.
S. Floriana posługiwała w różnych wspólnotach zakonnych. Nie bojąc się żadnej pracy, podejmowała różnorodne obowiązki, między innymi pracę w ogrodzie i w kuchni w Loretto, w drukarni na Pradze, w zakrystii we Włodawie i w Mińsku Mazowieckim, także pracę z dziećmi i w gospodarstwie w Konstantynowie oraz w introligatorni w Pessano. Od 18 sierpnia 2020 roku posługiwała w kuchni na plebanii w parafii Matki Boskiej Zwycięskiej w Warszawie-Rembertowie, a w 2022 roku w kuchni w Krynicy. Od 28 września 2023 roku przebywała w Mińsku Mazowieckim, gdzie pełniła posługę furtianki i pomagała w kuchni.
S. Floriana wielokrotnie podejmowała funkcje przełożonej w różnych wspólnotach Zgromadzenia. Od 1987 roku przez dwie kadencje (6 lat) była przełożoną w Krynicy Zdroju. Od 1997 roku pełniła funkcję przełożonej w Bracławiu na Ukrainie. W latach 1999–2002 oraz 2005–2011 sprawowała 3 kadencje posługi przełożonej w Górze Puławskiej. Od 2014 roku, przez dwie kadencje, była przełożoną wspólnoty w Mińsku Mazowieckim przy placu Kilińskiego 8.
Wiosną 1992 roku – na zaproszenie bp. Jana Olszańskiego – s. Floriana wyjechała wraz z s. Reginą Frąckowiak na misje na Ukrainę, do diecezji kamieniecko-podolskiej. Choć nie miała przygotowania misyjnego ani znajomości języka, z gorliwością podjęła posługę katechetyczną, duszpasterską i organizacyjną w parafii Bracław oraz w okolicznych wspólnotach. Szczególnie zasłużyła się w dziele odbudowy Kościoła – ze znajomością rzeczy i niezwykłym oddaniem angażowała się we wszystkie prace budowlane, służąc radą i pomocą. Potrafiła zdobywać materiały, załatwiać sprawy urzędowe, organizować pracę i z odwagą podejmować inicjatywy w trudnych, komunistycznych realiach. Z zaradnością podjęła się budowy ogrodzenia wokół kościoła w Tulczynie, mimo trudnych warunków i braku zezwoleń. Za zgodą biskupa s. Floriana prowadziła nabożeństwa, głosiła Słowo Boże, udzielała Komunii Świętej i uczyła śpiewu. Wspierała posługę duszpasterską, uczestnicząc w pielgrzymkach i odwiedzając wspólnoty parafialne.
Nie zrażała się trudnościami, stawiając czoła wielokrotnie przesłuchaniom w KGB. Zorganizowała także drukarnię w części domu parafialnego, sprowadzając maszyny z Kamieńca Podolskiego, aby wspierać działalność Kościoła. Parafianie wspominają ją do dziś z wdzięcznością jako osobę odważną, pracowitą i głęboko wierzącą. Dzięki jej modlitwie, wytrwałości i mądremu zaangażowaniu wspólnota katolicka na Ukrainie umacniała się w wierze i nadziei.
Od 2000 roku należała do Papieskiej Unii Misyjnej, wspierając duchowo dzieło misyjne Kościoła. Jej serce biło w rytmie ewangelicznej prostoty i miłości do Chrystusa.
W s. Florianie uderzała prostota, naturalność i szczere zainteresowanie drugim człowiekiem. Była osobą dążącą do wspólnej modlitwy i dającą piękny przykład gorliwości apostolskiej. Cechowała ją wielka troska o ludzi – zarówno o tych, którzy przychodzili do wspólnoty, jak i o współsiostry, którym zawsze starała się pomóc, pocieszyć, doradzić.
Była serdeczna, dyskretna, pełna ciepła i humoru. Umiała słuchać i rozmawiać, łączyła w sobie prostotę z mądrością serca. Pozostawiła po sobie wspomnienie osoby oddanej Bogu i ludziom, wrażliwej, modlącej się i żyjącej w duchu prawdziwej siostrzanej miłości. Dla wielu była znakiem Bożej obecności – cichym świadkiem Jego miłości i troski
o każdego człowieka.
W Loretto znana była z cichej, oddanej pracy w kuchni, którą wykonywała z radością i poświęceniem. Potrafiła zaradzić w trudnych sytuacjach, wnosząc spokój i zaufanie Bogu. Siłę do codziennych obowiązków czerpała z modlitwy – wstawała bardzo wcześnie, by się modlić, a szczególnie umiłowała różaniec. Z wielką wiarą objęła duchową adopcją pięcioro dzieci nienarodzonych, za każde z nich codziennie odmawiała dziesiątek różańca. Otaczała modlitwą całe Zgromadzenie, któremu wiernie służyła. Ceniła życie zakonne, żyła nim z prostotą i gorliwością, dając piękny przykład oddania.
S. Floriana w ostatnich latach zmagała się z problemami zdrowotnymi. W lipcu 2025 roku, w Roku Jubileuszu Nadziei, zdiagnozowano u niej chorobę nowotworową.
Ze spokojem i ufnością przyjmowała cierpienie, wierząc w jego głęboki sens. Choć choroba postępowała i obejmowała kolejne organy, a przerzuty przynosiły coraz większy ból, s. Floriana podczas wrześniowego pobytu na OIOM-ie mówiła: „W Opatrzności trzeba wszystko przyjąć. To także dar. Ofiaruję za Zgromadzenie, o powołania”.
Zaopatrzona świętymi sakramentami, otoczona modlitwą sióstr, s. Floriana odeszła do Pana 26 października 2025 roku o godzinie 6.00 w domu zakonnym w Mińsku Mazowieckim. Przy jej śmierci obecna była s. przełożona Marzena Siębor. Przeżyła 76 lat, w tym 56 lat w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Loretańskiej.
Mszy Świętej pogrzebowej, odprawionej 29 października 2025 r. w kościele w Loretto, przewodniczył ks. infułat Lucjan Święszkowski. Homilię wygłosił ks. Grzegorz Tomaszewski. Eucharystię koncelebrowało dziesięciu kapłanów. Procesję na cmentarz poprowadził o. Ireneusz Matysiak SSCC.
Niech Dobry Bóg nagrodzi jej oddanie i trud w służbie ludziom, szczególnie na Ukrainie, gdzie z odwagą i poświęceniem założyła dom, wspierała wspólnoty i budowała Kościół w trudnych czasach. Niech teraz cieszy się pełnią życia w obecności Boga, któremu poświęciła całe swoje życie.

























