Skip to content Skip to footer

Śp. s. Maria Leokadia Stanisława Harasim

Śp. s. Maria Leokadia Stanisława Harasim

Siostra M. Leokadia Stanisława Harasim urodziła się 14 marca 1927 r. (w Wielki Piątek) w Szczepkach k. Augustowa w rodzinie Józefa i Jadwigi z domu Kalinowskiej jako drugie dziecko z pięciorga rodzeństwa. Jej ojciec z zawodu był krawcem, lecz razem z żoną zajmował się też gospodarstwem rolnym.

Do szkoły podstawowej uczęszczała we wsi Gatner I, w której zdążyła ukończyć cztery klasy, gdy rozpoczęła się II wojna światowa. Po jej zakończeniu w Suwałkach skończyła cztery klasy gimnazjum, zdała tzw. małą maturę i została przyjęta do pierwszej klasy liceum pedagogicznego. Jednak po półroczu przerwała naukę, by pomóc rodzicom w domu w trudnej sytuacji po wojnie i gradobiciu, co spowodowało wielkie zniszczenia w gospodarstwie.

Po przeczytaniu w miesięczniku „Kółko Różańcowe” apelu od sióstr loretanek: „Mamy dużo pracy, ale brak rąk do pracy”, pomimo początkowo odmowy zgody rodziców i sprzeciwu rodzeństwa, 22 września 1948 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Loretanek w Warszawie. 13 lutego 1949 r. rozpoczęła postulat, a 21 sierpnia 1949 r. nowicjat. Pierwszą profesję złożyła 22 sierpnia 1950 r., a śluby wieczyste 2 lutego 1958 r. w Warszawie na Pradze na ręce przełożonej generalnej matki Cherubiny Zagajewskiej. To, że je złożyła, jak podkreślała, zawdzięczała swojemu spowiednikowi, który uratował jej powołanie.

Jubileusz 25-lecia ślubów zakonnych s. Leokadia przeżywała 22 sierpnia 1975 r. w Warszawie, natomiast 50-lecie 15 sierpnia 2000 r. w Loretto.

W postulacie pracowała w introligatorni, jako furtianka, pomagała w administracji wydawnictwa w Warszawie i dwa miesiące przy gospodarstwie w Żegiestowie. W nowicjacie zaś zaczęła uczyć się zecerstwa. Po złożeniu pierwszych ślubów pracowała w zecerni i drukarni, a w 1952 r. pomagała w kuchni w Loretto.

Następnie posługiwała przy parafii św. Floriana w Warszawie jako zakrystianka i w Domu Opieki dla staruszek w Warszawie, pełniąc funkcję intendentki i księgowej.

Po ślubach wieczystych pracowała we Włodawie, przez rok prowadziła księgowość w przedszkolu w Warszawie, a od 1961 r. przez 36 lat pełniła posługę jako katechetka w parafiach: we Włodawie, w Mińsku Mazowieckim (w obu parafiach), w Konstantynowie, w Warszawie w parafii Matki Bożej Różańcowej, św. Floriana, Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na Lesznie. Posługiwała także w parafii Dzieciątka Jezus w Warszawie na Żoliborzu.

31 lipca 1963 r. ukończyła roczny kurs katechetyczny w Archidiecezji Warszawskiej.

Przez 4 kadencje była przełożoną w Mińsku Mazowieckim i w Górze Puławskiej.

W 1999 r. zachorowała poważnie na nowotwór złośliwy z przerzutami i to, że później tyle lat jeszcze żyła, uważała za cud otrzymany za przyczyną bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, który – jak mówiła – przedłużył jej życie. Od tego czasu przebywała w domu generalnym w Warszawie, pomagając w kuchni, dopóki na to pozwalały jej siły i zdrowie.

Zawsze chciała być godną córką Zgromadzenia i Ojca Założyciela mimo najróżniejszych trudności, które przeżywała na drodze powołania.

„Dziękuję Bogu, Jezusowi, Dobremu Pasterzowi, że bez żadnej mojej zasługi wybrał mnie i powołał do swojej służby – napisała w świadectwie z racji Roku Życia Konsekrowanego i jubileuszu Miłosierdzia Bożego, kiedy miała już 89 lat. – Uwielbiam i dziękuję Bogu za tę niepojętą łaskę Bożą, którą mi wyświadczył. Ja ze swojej strony, wsparta łaską i mocą Bożą, staram się być wierną tej wielkiej tajemnicy Bożego powołania, chociaż nie zawsze mi się udaje, ale ufam Jezusowi miłosiernemu Ojcu w niebie, że mnie doprowadzi do ostatecznego celu, to jest do nieba. (…) Za wszystko niech będzie uwielbiony Bóg w Trójcy Jedyny. Proszę miłosiernego Jezusa, bym w chwili mojej śmierci mogła usłyszeć słowa Pana Jezusa wypowiedziane do łotra na krzyżu: «Dziś będziesz ze mną w raju». Jezu, ufam Tobie. Dziękuję Ci, Jezu, za wybranie i powołanie oraz za łaskę wytrwania w powołaniu”.

Siostra Leokadia żywo interesowała się sprawami świata, Polski i Zgromadzenia. Można ją było często widzieć z różańcem w ręku. To w tej modlitwie oddawała wszystkie naglące sprawy Bogu. Umiała dzielić się swoją mądrością, wynikającą z sędziwego wieku i doświadczenia życiowego z każdym, kto prosił ją o radę. Była wdzięczna za każdą pomoc i wyświadczone jej dobro. Często powtarzała, że sposobem na wszelkie trudności jest coraz większe zaufanie Panu Jezusowi.

Prawie do końca była samodzielna, u schyłku życia – z laską w ręku przemierzała drogę między własną celą, kaplicą a refektarzem, by uczestniczyć w życiu wspólnoty. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2023 r. stan jej zdrowia pogorszył się.

Odeszła do Pana 12 stycznia 2024 r., o godz. 6.40 rano, zaopatrzona świętymi sakramentami, wspierana modlitwą sióstr, bardzo spokojnie po długo trwającym cierpieniu, pogodzona z wolą Bożą.

Mszy świętej pogrzebowej odprawionej 16 stycznia 2024 r. w kościele w Loretto przewodniczył bp Romuald Kamiński, Biskup Warszawsko-Praski, w asyście: ks. infułata Lucjana Święszkowskiego, ks. Krzysztofa Warchałowskiego, proboszcza parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Saskiej Kępie w Warszawie, o. Ireneusza Matysiaka CCSS, kapelana i duszpasterza w sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretto.

Procesji na cmentarz w Loretto i pogrzebaniu ciała przewodniczył bp Romuald Kamiński.

Przeżyła 96 lat, z czego 75 w powołaniu zakonnym.

Niech Pan, którego kochała i któremu służyła, da jej wieczny pokój w swoim królestwie.

UDOSTĘPNIJ

Sign Up to Our Newsletter

Be the first to know the latest updates

[yikes-mailchimp form="1"]
X