„Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie”. (Mk 10,21n)
Chrystus do zdobywania tego wzniosłego szczytu cnót nikogo nie zobowiązuje jakimś koniecznym przykazaniem, lecz zwraca się z zachętą do wolnej woli i zagrzewa zbawienną radą i pragnieniem doskonałości. Gdzie bowiem istnieje przykazanie, tam istnieje przymus, a w następstwie i kara. Ci więc, którzy przestrzegają tego, do czego zmusza ich surowość przepisanej ustawy, unikają raczej kary aniżeli dostępują zapłaty lub nagrody. Jako więc Ewangelia silnych podnosi do rzeczy wzniosłych i szczytnych, tak też nie pozwala słabym zsunąć się aż na sam dół; doskonałym daję pełnię szczęśliwości, a tym, których zwyciężyła ułomność, udziela przebaczenia.
św. Jan Kasjan ok. (+435)
źródło: opr. Ks. Marek Starowieyski „Karmię was tym, czym sam żyję” Ojcowie żywi II, str. 375, 1979.



