Skip to content Skip to footer

XXVI Niedziela Zwykła

XXVI Niedziela Zwykła

„Leżał żebrak (…), imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza”. (Łk 16,20n-21)

O, jaka doskonałość sądów Bożych! Jak ścisła wypłata za czyny dobre i złe. Oto powyżej powiedziano wyraźnie, że Łazarz pragnął odrobiny spadające ze stołu bogacza, a nikt mu ich nie dawał. Teraz zaś bogacz w katuszach swoich pragnie, aby Łazarz końcem palca zwilżył wodą jego usta. Z tego zrozumiecie, bracia, jak wielka jest surowość Boga. Ów bogacz, który biedakowi okrytemu ranami nawet tego, co najdrobniejsze, nie chciał udzielić ze stołu swego, teraz będąc w piekle doszedł do tego, iż sam prosi o to, co najmniejsze. Albowiem prosił o kroplę wody ten, który odmówił odrobiny chleba. Jednakże bracia, którzy poznaliście i spokój Łazarza i kary bogacza, postępujcie z rozwagą; szukajcie tych, którzy byliby orędownikami za wasze grzechy i starajcie się, aby w dniu sądu ubodzy byli waszymi adwokatami. Wielu teraz macie Łazarzów, którzy leżą u waszych drzwi i potrzebują tego, co codziennie spada z waszych stołów, gdy jesteście nasyceni. Słowa Pisma winny was pobudzać do czynów miłosierdzia. Codziennie znajdujemy Łazarza, jeśli go szukamy, co dzień widzimy Łazarza, choćbyśmy go nie szukali.

św. Grzegorz Wielki (+604)
źródło: opr. Ks. Marek Starowieyski „Karmię was tym, czym sam żyję” Ojcowie żywi V, str. 279, 2000.

UDOSTĘPNIJ

Sign Up to Our Newsletter

Be the first to know the latest updates

[yikes-mailchimp form="1"]
X