„Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi (…)” (Łk 13,24)
Błogosławieni ci, którzy czuwając tak oczekują, tak wyglądają tego dnia, że się nań codziennie przygotowują; którzy nie pochlebiając sobie z powodu przeszłej sprawiedliwości, codziennie – według Apostoła – odnawiają się w cnocie (2Kor 4,16). Sprawiedliwość bowiem nie pomoże od dnia, w którym ktoś przestanie być sprawiedliwym, jak też nieprawemu nie będzie szkodziła nieprawość jego od dnia, w którym nawróci się od nieprawości (Ez 18, 26-27). A więc nawet święty nie powinien być pewny siebie, dopóki toczy walkę tego żywota, ani grzesznik rozpaczać, skoro według przytoczonej wypowiedzi Proroka: „Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełnił i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze” (Ez 18, 28). Może w jednym dniu stać się sprawiedliwym. Cały przebieg życia twego ma na celu, abyś mógł wykonywać sprawiedliwość i abyś ufny w przyszłą sprawiedliwość nie stawał się opieszały, ale jak mówi Apostoł: „Zapominając o wszystkim, co jest poza mną, zdążam ku temu, co jest przede mną, biegnę do celu, do nagrody otrzymanej z nieba” (Flp 3, 13n), wiedząc, że jest napisane, iż Bóg widzi serca (Prz 24, 12). I dlatego zabiegam, bym miał duszę czystą od grzechu (Ps 52,$). Napisane jest: „Wszelką strażą strzeż serca twego” (Prz 4,23). Toteż staraj się spędzić resztę tego życia bez grzechu, abyś mógł spokojnie śpiewać z Prorokiem: „Chodziłem w niewinności serca mego, w pośrodku domu mego” (por. Ps 101,2). I znowu: „Przyjdę do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim weselem” (Ps 43,4). Bo nie wystarczy zacząć, lecz trzeba wykonać; to jest sprawiedliwość.
Św. Hieronim (+420)
źródło: opr. Ks. Marek Starowieyski „Karmię was tym, czym sam żyję” Ojcowie żywi V, str. 250, 2000.



