„Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”. (Łk 12,13)
Co się tyczy dziedzictwa, to jego podział między braćmi ma załatwiać nie pośredniczący sędzia, ale miłość. W ogóle winno zależeć ludziom na osiągnięciu w dziedzictwie nieśmiertelności życia wiecznego, a nie pieniędzy. Na próżno gromadzi dobra ziemskie ten, kto nie wie, czy z nich skorzysta. Jak ów bogacz, którego spichlerze rozsadzało już świeżo zebrane zboże, przygotował nowe dla obfitych zbiorów, nie wiedząc, dla kogo je gromadzi (Łk 12,16-20). Pozostanie bowiem na świecie wszystko, co jest ze świata, a ominie nas to, co się zbiera dla dziedziców. Nie jest zresztą nasze to, czego ze sobą zabrać nie możemy. Tylko cnota jest towarzyszką zmarłych, tylko miłosierdzie jak wódz nas poprzedza i prowadzi do mieszkań w niebie.
Św. Ambroży (+397)
źródło: opr. Ks. Marek Starowieyski „Karmię was tym, czym sam żyję” Ojcowie żywi V, str. 234, 2000.



