Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! (Mt 25, 34)
Królestwo Chrystusa widoczne jest na razie, tu na ziemi, niejako w zarodku. Jezus porównywał je do ziarna. Jest ono małe, trudne do rozpoznania, na pozór niewiele obiecujące. Dopiero po upływie czasu, gdy ukryte w ziemi poddane zostaje różnym procesom, a zwłaszcza obumieraniu, objawia, czym jest naprawdę. Podobnie jest w życiu chrześcijanina. Z trudem rozpoznajemy w sobie nawzajem oblicze Chrystusa, pomimo że „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28). On króluje niewidzialny na ścieżkach naszej codzienności. Każde spotkanie z bliźnim jest spotkaniem z Chrystusem i jest częścią egzaminu z wiary i miłości, którego ostateczny wynik usłyszymy z ust Króla – Sędziego na końcu czasów. Jezus odsłoni wtedy swoje chwalebne oblicze w tych po swojej prawicy, którzy Go karmili, poili, odziewali…, choć Go nie rozpoznali (por. Mt 25, 35nn). Da On udział w pełnym blasku swego Królestwa wszystkim, których wiara owocuje czynami miłości (por. Ga 5, 6).
s. Bogumiła CSL



