Skip to content Skip to footer

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Dostąpią miłosierdzia dla siebie i dla swoich dzieci, jeśli jałmużną i ofiarą zapewnią sobie modlitwę sierot, dla której Bóg w swej Opatrzności udzieli im łask w życiu. (ks. Ignacy Kłopotowski)

Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski przeniósł się w 1908 roku z Lublina do Warszawy z postanowieniem zajęcia się wyłącznie misją apostolstwa słowem drukowanym. Nie zaprzestał jednak wspierać finansowo i moralnie dzieł charytatywnych, zarówno tych pozostawionych w Lublinie, jak również istniejących w Warszawie. Są dowody na to, że w latach 1908-1914 ks. Ignacy interesował się jeszcze swoimi zakładami w Lublinie, pomimo że nie należały już do niego. Nie chciał dopuścić, aby zmieniły swój charakter służby dla najbiedniejszych.

Sierocińce w Radziwiłłowie i Oryszewie

Błogosławiony ks. Kłopotowski we współpracy z siostrami szarytkami w roku 1909 założył przytułek w Radziwiłłowie, gdzie zamieszkał przez pierwszych kilka lat i obsługiwał nowo wybudowany kościół, dojeżdżając do Warszawy do pracy wydawniczej. Wydzierżawił w Radziwiłłowie kolonię z zabudowaniami za opłatą 300 rubli rocznie i tę dzierżawę sam opłacał. Zachęcił kierowniczkę warszawskiego „Biura Nędzy Wyjątkowej”, s. Matyldę Szulc, aby pod opieką Biura otworzyła przytułek dla bezdomnych dzieci warszawskich. Dał jej na ten cel 1000 rubli. Otwarcia przytułku dokonał 18 września 1909 roku. Po dwóch latach przytułek rozwinął się, dając opiekę 30 dziewczynkom.

Ponieważ były ciągłe zapotrzebowania, a miejsc brakowało, bł. ks. Ignacy w 1911 roku nabył nową posiadłość w Oryszewie z 15 morgami ziemi, dwoma domami i ogrodem. Oficjalnie własność figurowała na „Biurze Nędzy Wyjątkowej”. Zakład w Oryszewie otrzymał za patrona św. Kazimierza. Do Oryszewa były przyjmowane najbiedniejsze dzieci z Warszawy, od najmłodszych do 16. roku życia. Oto wspomnienie Weroniki Mangotow, jednej z wychowanek sierocińca:

Gdy miałam 5 lat, umarła mi matka, zostało nas pięcioro dzieci i ojciec, który nie za bardzo nami się opiekował. Zostałam przez jedną sąsiadkę umieszczona w Zakładzie dla sierot i półsierot w Oryszewie […]. W zakładzie byłam od 6-go do 15-go roku życia. […] Do tego zakładu bardzo często przyjeżdżał Ks. Kłopotowski z S. Matyldą szarytką. […] Pamiętam, że był dla nas bardzo czuły, serdeczny, delikatny, cierpliwy i radosny. Umiał dostrzec potrzeby dzieci. […] Gdy przyjeżdżał do Oryszewa, był obładowany paczkami dla dzieci. Przywoził ubranie, żywność, czasem nawet pomarańcze […]. Dzieci tuliły się do Niego jak do ojca, bo był taki, jak najlepszy ojciec.

W celu przyjścia z pomocą materialną opiekunom najbiedniejszych dzieci, dnia 1 czerwca 1911 roku bł. ks. Ignacy wydał drukiem jednodniówkę pt. „Nędza Warszawska”. Informował w niej społeczeństwo o stanie ubóstwa warszawskiego i o zakładach w Radziwiłłowie i Oryszewie. Do miłosiernego serca chrześcijan odwoływał się Błogosławiony jako kapłan-dziennikarz. Przemawiał gorącymi słowami i dołączonymi ilustracjami, opowiadał o pracy „Biura Nędzy Wyjątkowej” i sióstr szarytek, które w duchu powołania otaczały sercem pełnym poświęcenia najbiedniejsze dzieci. Bł. ks. Ignacy zakończył to przesłanie słowami: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Był głosem ubogich, informował o ich sytuacji, brał ich w obronę, opisywał zakłady i przypominał, że przedstawiają ubogiego Pana Jezusa.

Dla dzieci, a szczególnie tych najbiedniejszych, które nie uczęszczały do szkoły, wydawał od 1911 roku tygodnik „Anioł Stróż”.

Pomoc dzieciom w czasie pierwszej wojny światowej

Aleksander kardynał Kakowski trzy miesiące po wybuchu wojny mianował ks. Ignacego Kłopotowskiego rektorem kościoła św. Jacka w Warszawie przy ul. Freta 10. Główną troską nowego rektora były problemy ubogich. Wybuch wojny w 1914 roku postawił zakłady dobroczynne w trudnej sytuacji. Ks. Kłopotowski, przedstawiając czytelnikom wszystkie potrzeby, apelował o miłosierdzie chrześcijańskie, aby kto tylko może, składał ofiarę na utrzymanie sierot. Piętnował wyzyskiwanie dzieci do żebraniny. Sam często przychodził do sierocińców prowadzonych przez siostry szarytki, aby na bieżąco znać ich sytuację i potrzeby. Józefa Suchocka uczęszczająca do ochronki podczas wojny spisała swoje wspomnienia: Chodziłam do ochronki prowadzonej przez Siostry Szarytki na ul. Freta 10 w Warszawie (przy obecnym kościele OO. Dominikanów). Rektorem kościoła św. Jacka był wtedy Ks. Ignacy Kłopotowski. Często przychodził on do naszej ochronki. Spowiadał Siostry Szarytki i dzieci z ochronki. Przy kościele św. Jacka był też internat dla sierot-chłopców, którzy mieszkali tam, ale byli i tacy chłopcy, którzy dochodzili. Nazywał się ten dom chłopców „Nazaret” i oni uczyli się tam zawodu. Ks. Kłopotowski do dzieci był bardzo bezpośredni, serdeczny, radosny, miły i twarz miał pogodną. Żadnego dziecka nie odepchnął.

W naszej ochronce były trzy sale: sala dziewcząt, sala chłopców i sala maluchów. Na tej ostatniej sali była dziewczynka – mogąca mieć dwa lub trzy lata – która nie chodziła i miała pokręcone nogi. Nazywała się Antosia Gołębiowska, ojciec jej był na wojnie, a matka pracowała w kuchni w naszej ochronce. Był to rok 1915 lub 1916. Ks. Kłopotowski strasznie się zmartwił, zobaczywszy to chore dziecko. Postanowił coś pomóc. Zawiózł osobiście Antosię do ochronki „Jacek” k. Lubartowa, gdzie w warunkach wiejskich spędziła lato, i Antosia wróciła jako dziecko chodzące.

Błogosławiony ks. Ignacy podczas przedłużającej się wojny, kiedy nie funkcjonowały normalnie szkoły, zachęcał dzieci do nauki w domu. W 1917 roku napisał w „Polaku-Katoliku”: Dziesiątki tysięcy dziatwy naszej nie nauczyło się jeszcze czytać i pisać po polsku. Dalej że więc do elementarzy, do książek, do ćwiczeń polskich! W czasie, gdy Królestwo Polskie odżyło, byłoby wstydem, gdyby którekolwiek dziecko polskie nie nauczyło się w domu języka polskiego.

Błogosławiony ks. Kłopotowski wierzył mocno, że wkrótce doczeka się wolnej, niezależnej Polski i tę nadzieję wlewał w serca Polaków.

s. M. Klara Bielecka CSL

UDOSTĘPNIJ

Sign Up to Our Newsletter

Be the first to know the latest updates

[yikes-mailchimp form="1"]
X