Siostra Maria Renata Zofia Załubska urodziła się 13 kwietnia 1956 roku w Muszynie. Pochodziła z głęboko wierzącej rodziny rolniczej. Ojciec Józef zajmował się gospodarstwem, a matka Genowefa prowadziła dom i wychowywała pięcioro dzieci. Wraz z rodziną mieszkała w Andrzejówce. Od najmłodszych lat regularnie uczestniczyła w nabożeństwach i korzystała z sakramentów świętych w miejscowym kościele filialnym.
Naukę rozpoczęła w 1963 roku w szkole podstawowej w rodzinnej miejscowości. Od piątej klasy uczęszczała do szkoły zbiorczej w Miliku. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1971 roku w jej sercu dojrzewało pragnienie życia całkowicie oddanego Bogu i służbie bliźnim.
7 października 1972 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Loretanek. 2 lutego 1973 roku rozpoczęła postulat, a 14 sierpnia tego samego roku została przyjęta do nowicjatu. Pierwszą profesję zakonną złożyła 15 sierpnia 1975 roku w Loretto na ręce przełożonej generalnej matki Cherubiny Zagajewskiej. Śluby wieczyste – również w Loretto – złożyła 15 sierpnia 1980 roku, także na ręce matki Cherubiny Zagajewskiej.
W Zgromadzeniu siostra Renata ukończyła liceum ogólnokształcące dla pracujących w Warszawie, zdając egzamin maturalny w 1983 roku. Uczestniczyła także w kursach i szkoleniach zawodowych związanych z pracą wydawniczą. W latach 1987–88 ukończyła podstawowy kurs dla redaktorów technicznych, zorganizowany przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek w Warszawie. Ponadto w 1986 roku uzyskała tytuł wykwalifikowanego drukarza-maszynisty maszyn typograficznych arkuszowych.
Przed złożeniem ślubów wieczystych s. Renata w piśmie skierowanym do Przełożonej Generalnej wyraziła pragnienie całkowitego oddania się Bogu. Pisała wówczas: „Przez swoje śluby, modlitwę i pracę pragnę całkowicie oddać się na służbę Bogu i człowiekowi. Żyjąc kilka lat w Zgromadzeniu, poznałam jego ducha i dzieła apostolskie. Chcę włączyć się całkowicie w tę misję, aby razem ze swym umiłowanym Zgromadzeniem przeżywać Królestwo Boże w dzisiejszym świecie. Jestem świadoma swoich błędów, wad i grzechów, ale oddaję się całkowicie w niewolę Maryi i wierzę, że Ona pomoże mi stać się prawdziwą Oblubienicą Chrystusa”.
Słowa te można uznać za jej duchowy testament – streszczają one istotę jej powołania, pragnienie życia w zjednoczeniu z Chrystusem oraz głęboko maryjną duchowość, zakorzenioną w prostocie, pracowitości, ufności i ofiarności.
Siostra Renata przez niemal całe swoje życie zakonne pracowała w apostolstwie słowa drukowanego, które bł. ks. Ignacy Kłopotowski wyznaczył Zgromadzeniu jako jego główny charyzmat. Już w czasie postulatu podjęła pracę w introligatorni. W nowicjacie, po rocznym pobycie w Loretto, powróciła do domu generalnego, gdzie kontynuowała tę samą posługę. Następnie przez rok pracowała w pralni domu generalnego. Od 1976 roku podjęła pracę w drukarni, w której pracowała aż do 2010 roku z oddaniem wykorzystując swoje umiejętności i talenty. Miała tylko krótką przerwę, gdy posługiwała w Biurze Misyjnym Episkopatu Polski w Warszawie, przygotowując się do wyjazdu na misje.
15 września 1991 roku, w związku z przeniesieniem wydawnictwa z warszawskiej Pragi do Rembertowa, została skierowana do nowego domu Zgromadzenia w Rembertowie, gdzie kontynuowała pracę w drukarni. Od 2010 roku podjęła posługę w introligatorni, z sumiennością wykonując swoje obowiązki – zawsze wierna powołaniu i charyzmatowi Zgromadzenia. Jej praca była dla niej modlitwą oraz sposobem głoszenia Ewangelii przez drukowane słowo.
Była osobą energiczną, silną, samodzielną, pracowitą, dokładną i wytrwałą, a zarazem ciepłą, życzliwą, wrażliwą, pełną radości i poczucia humoru. Była naprawdę szczęśliwą siostrą. Potrafiła zaczynać od nowa, podnosić się po trudnościach i ciężkich chorobach, z ufnością powierzając wszystko Bogu. Bardzo często przychodziła rano jako pierwsza do kaplicy, aby – zanim pojawią się inne siostry – rozpocząć dzień osobistą modlitwą.
Wstępując do klasztoru, marzyła o tym, by zostać katechetką. Jednak całe swoje życie poświęciła pracy przy maszynach w drukarni i w introligatorni. Wykonywała ją z tak wielkim oddaniem, że trudno było uwierzyć, iż jej pierwotnym pragnieniem było być blisko dzieci i młodzieży.
Wieczorami, w wolnych chwilach, których nie miała wiele, lubiła haftować. Jednym z jej ostatnich prac było oblicze Matki Bożej Częstochowskiej. Miała także szczególne zamiłowanie do kwiatów. Siostra Renata bardzo kochała Maryję i św. Józefa. Ceniła też duchowość i twórczość papieża Benedykta XVI, z wielkim zapałem czytając jego książki, które były dla niej źródłem zarówno zachwytu nad Bogiem, jak i podziwu dla Niego.
Zdarzały się chwile, gdy widać było po niej, że nie powinna już pracować, jednak pilność, poczucie odpowiedzialności, obowiązku i misji sprawiały, że mimo wieku, chorób i trudu fizycznej pracy w introligatorni – wśród hałasu i zmęczenia – wiernie podejmowała swoje obowiązki.
Zachorowała niespodziewanie w maju 2025 roku. Zdiagnozowano u niej nowotwór wątroby, a lekarze nie dawali niemal żadnych szans na wyleczenie. Mimo to przyjęła chorobę z głęboką wiarą i spokojem serca, powierzając swoje cierpienie Bogu i trwając w ufnej modlitwie.
Siostra Renata była prawdziwym tytanem modlitwy i pracy. Choć cechował ją żywy temperament i wielka aktywność, czas choroby przeżywała w ciszy i z duchową równowagą, nigdy nie skarżąc się. Z wdzięcznością przyjmowała pomoc i troskę wspólnoty, okazując pokorę i pełne zaufanie Bogu.
Była osobą o silnym charakterze, a zarazem wielkiej wewnętrznej delikatności. Świadomie i z wiarą przeżywała swoje cierpienie, przyjmując chorobę jako drogę oczyszczenia i zjednoczenia z Chrystusem. Pozostawała wdzięczna, posłuszna i pełna zaufania wobec tych, którzy jej towarzyszyli. W ostatnim okresie życia opiekowała się nią s. Jadwiga Bojar, która z oddaniem czuwała przy niej aż do końca.
W chwilach największego bólu s. Renata modliła się z prostotą: „Zabierz mnie, Panie Jezu, bo ja nie umiem cierpieć”.
Zmarła w roku złotego jubileuszu swoich ślubów zakonnych, który przeżywała w Roku Jubileuszowym przebiegającym pod hasłem „Pielgrzymi Nadziei”. Zaopatrzona świętymi sakramentami, otoczona modlitwą i obecnością sióstr, odeszła do Pana 16 października 2025 roku o godzinie 18.30 w domu w Rembertowie. Przeżyła 69 lat, z czego 53 lata w powołaniu zakonnym.
Mszy Świętej pogrzebowej odprawionej 21 października 2025 r. w kaplicy zakonnej bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego przewodniczył ks. Czesław Załubski, brat s. Renaty z Ameryki, w asyście: ks. Henryka Bonkowski SDB, wieloletniego spowiednika, ks. Jerzego Grzyba OMI i ks. prałata Kazimierza Siekierko z Drohiczyna. Procesji na cmentarz własny w Loretto i pogrzebaniu ciała przewodniczył o ks. Henryk Bonkowski SDB.
Niech Dobry Bóg wynagrodzi jej ziemski trud. Niech raduje się oglądaniem Boga, któremu poświęciła całe swoje życie z miłości do Chrystusa.





















































