„Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione”. (Łk 4,20)
Obecnie zatem, jeżeli tylko chcecie, w tym kościele i w tym zgromadzeniu oczy wasze mogą być utkwione w Zbawiciela. Gdy bowiem głębię swego serca skierujesz ku rozważaniu mądrości, prawdy i ku Jednorodzonemu Synowi, oczy twoje będą spoglądały na Jezusa. Błogosławione zgromadzenie, o którym świadczy Pismo, że oczy wszystkich były w Niego utkwione. Jak bardzo chciałbym mieć takie świadectwo i o tym zgromadzeniu, to znaczy, że oczy wszystkich: katechumenów i wiernych, kobiet, mężczyzn i dzieci nie oczyma cielesnymi, ale oczyma duszy spoglądały na Jezusa. Gdy będziemy nań patrzyli, oblicza nasze dzięki Jego światłu i przez kontemplowanie Go staną się jasne i będziecie mogli powiedzieć: „Ukazało się nad nami światło oblicza Twego Panie” (Ps 4,7). A to wszystko jest zwiastowane, abyśmy po odzyskaniu wzroku, który zastąpi ślepotę, po uwolnieniu z więzów, po uzdrowieniu z różnych ran doszli do Pańskiego roku łaski.
Orygenes (+254)
źródło: opr. Ks. Marek Starowieyski „Karmię was tym, czym sam żyję” Ojcowie żywi V, str. 150, 2000.



