Skip to content Skip to footer

XX Niedziela Zwykła

XX Niedziela Zwykła

„Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął”. (Łk 12,49)

Czuwajcie nad swym życiem! Niech nie gasną wasze światła i niech nie będą rozpasane biodra wasze. Bądźcie w pogotowiu, bo nie znacie godziny, w której przyjdzie nasz Pan. Często się zbierajcie i szukajcie tego, co jest potrzebne duszom waszym. Na nic się nie zda cały czas waszej wiary, jeśli nie będziecie doskonali w ostatniej godzinie. A w ostatecznych dniach rozmnożą się fałszywi prorocy i gorszyciele, owce przemienią się w wilki, miłość przejdzie w nienawiść. Wzrośnie nieprawość, jedni drugich będą nienawidzić, prześladować i zdradzać. Wtedy zjawi się uwodziciel świata, poda się za Syna Bożego i będzie czynił znaki i cuda. Ziemia zostanie wydana w jego ręce, on zaś będzie czynił bezprawia jakich nigdy nie było od wieków. Ludzkość znajdzie się w ogniu próby, wielu okryje się hańbą i zginie. Ci, co przetrwają w  wierze, wybawią się od tego zła. W ten czas ukażą się znaki prawdy. Pierwszy znak – rozwarcie się nieba, drugi – głos trąby, trzeci – powstanie umarłych; nie wszystkich jednak, lecz tylko tych, o których mówi Pismo: „Przyjdzie Pan i z Nim wszyscy Jego święci’ (Za 14,5). Wtedy ujrzy świat Pana przychodzącego na obłokach niebieskich.

Didache (I/II w.)
źródło: opr. Ks. Marek Starowieyski „Karmię was tym, czym sam żyję” Ojcowie żywi V, str. 239, 2000.

UDOSTĘPNIJ

Sign Up to Our Newsletter

Be the first to know the latest updates

[yikes-mailchimp form="1"]
X