„«Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go płożono». (…) Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych”. (J 20, 2. 9)
Wczoraj dałem się ukrzyżować z Chrystusem, dzisiaj razem z Nim okrywa mnie chwała; wczoraj dałem się z Nim zabić, dzisiaj wracam do życia. Wczoraj wszedłem z Nim do grobu, dziś z Nim powstaję z martwych. Przynosimy więc dary Temu, który dla nas poniósł mękę i dla nas zmartwychwstał, lecz nie materialnie. My bowiem przyniesiemy w darze siebie samych, najcenniejszy i najmilszy Bogu skarb. Oddajmy Obrazowi duszę na Jego obraz stworzoną, doceńmy naszą godność, starajmy się zrozumieć moc Chrystusowego misterium i niech stanie się dla nas jasne, dlaczego Chrystus umarł. On przez nas stał się człowiekiem! Przyjął na siebie to, co gorsze, by dać nam to, co lepsze. Stał się żebrakiem, byśmy się wzbogacili jego nędzą. Przybrał postać niewolnika, byśmy odzyskali wolność. Zstąpił na dół, byśmy byli wywyższeni. Pozwolił się kusić, byśmy zwyciężyli. Doznał zniewagi, byśmy byli uwielbieni; umarł, aby nas ocalić. Niech każdy da wszystko, niech wszystko przyniesie w darze Temu, który samego siebie dał jako przebłaganie i okup za nas. Największą zaś ofiarą będzie wejście w to misterium, czyli przyjęcie przez nas dla Niego tych cech, jakie On posiadał, kiedy dla nas przyjął nasze.
św. Grzegorz z Nazjanzu (+390)
źródło: opr. ks. Marek Starowieyski, „Karmię was tym, czym sam żyję”, Ojcowie żywi II, str. 84-85, 1979.



